„Do odważnych świat należy” czyli jak zwalczyć strach przed nieznanym

Z pewnością spotkałeś się już niejednokrotnie z tym powiedzeniem, prawda?

Nie sposób się temu sprzeciwić, gdyż gdyby strach wciąż wygrywał z naszymi pragnieniami, potrzebami czy marzeniami, z pewnością wciąż siedzielibyśmy w jaskiniach  i to nawet bez ognia. Jednak dzięki odwadze, a może silnej potrzebie, człowiek wciąż poszerzał swoją wiedzę, następował rozwój i wszystko posuwało się coraz szybciej we właściwym kierunku.

No dobrze, ale co ma strach do biznesu i zarabiania?
Otóż MA i to bardzo dużo.

strach obawa przed nieznanym porażką

Czy wyobrażasz sobie, Drogi Czytelniku, jak wyglądałaby gospodarka świata, gdyby ludzie nie ośmielili się wymyślać wciąż coraz nowych gałęzi przemysłu?
Czy gdyby ludzie nie mieli dość odwagi, aby porzucać „bezpieczny” etat i tworzyć własny biznes, świat potoczyłby się zupełnie innym torem?

Prekursorzy każdej branży pokonywali strach przed porażką, lęk przed nieznanym czy krytyką, i tworzyli to, co dzisiaj dla nas jest czymś najzupełniej oczywistym.

A gdyby spojrzeć na branżę mlm, sprawa wyglądałaby inaczej?
Otóż nie, a idealnym przykładem jest Amway gdyż to właśnie ta amerykańska firma jako pierwsza zastosowała system mlm. Oczywiście natychmiast spotkało się to z falą krytyki i pojawiły się zarzuty o piramidkową formę organizacyjną przedsiębiorstwa. Po wielu latach jednak Sąd Najwyższy USA uznał, że Amway nie jest piramidą finansową. Ten wyrok otworzył drogę dla bardzo wielu firm, które działają właśnie w systemie mlm.

W tym momencie warto się zastanowić, czy gdyby strach założycieli firmy nie pozwolił im na takie kroki, jak teraz wyglądałby rynek? Jak wiele milionów osób na świecie nie miałaby możliwości rozwoju i zarabiania często z domowego zacisza?
To przecież w branży mlm jest najwięcej milionerów spośród wszystkich branż.

Przykładów skali makro można podać więcej, lecz ja posłużyłem się jedynie tym z naszego podwórka czyli dotyczących marketingu sieciowego.

A jak można to przełożyć na pojedynczą osobę, która chciałaby się realizować, spełniać własne marzenia, poprawić budżet domowy, nie inwestując „grubych” tysięcy, nieprzespanych nocy czy ciągłej rozłąki z rodziną? Przecież takie wyrzeczenia stają przed tymi, którzy chcą zbudować własny biznes tradycyjny.

W mlm jest dużo łatwiej, jednak często to strach przed porażką, przed krytyką, przed wyśmiewaniem ze strony innych osób, powodują, że nie podejmujemy jakiejś decyzji czy wyzwania.
Często boimy się nieznanego, czegoś, czego nie znamy, to może paraliżować i zniechęcać i wolimy pozostać przy tym, co jest nam znane.
Tak jednak wcale nie musi być. Przecież wyruszając w podróż do nieznanego kraju, również stajemy twarzą w twarz z nieznanym a jednak decydujemy się na to, bo już ktoś tam wcześniej był, bo mamy przewodnika, bo dużo słyszeliśmy i oglądaliśmy o tym miejscu.

W biznesie mlm jest podobnie. Tutaj też już działa wiele milionów osób, zarabiają swoje prowizje, mamy Liderów wskazujących nam drogę i pomagających odnieść nam sukces. Jest mnóstwo książek, nagrań, materiałów video o tej branży i o zarabianiu w niej. Szlaki są już przetarte, droga znana więc skąd ten strach u nowych osób?

Chciałbym zaprosić Ciebie do obejrzenia mojego materiału. Nie jest to „świeże” nagranie jednak wartość pozostaje ponadczasowa gdyż treść jest wciąż aktualna:

Kończąc ten artykuł, chciałbym zaproponować jeden eksperyment. Otóż wyobraź sobie, że masz już np. 100 lat, siedzisz sobie na balkonie bądź na tarasie w bujanym fotelu i patrzysz w swoją przeszłość.  Zastanów się, czy bardziej żałowałbyś podjęcia przerażającej decyzji czy jej odpuszczenia?

To ćwiczenie często stosowane przez Tony Robbinsa opiera się na założeniu, że z reguły częściej żałujemy szans niewykorzystanych niż tych, przy których podjęliśmy próbę i ponieśliśmy porażkę.
Strach należy oswoić, nauczyć się wykorzystać go we właściwy sposób, bo całkowicie się jego nie pozbędziemy. Nie może on jednak zapanować nad nami, nie możemy kierować się decyzjami podjętymi pod wpływem strachu.
Zdecydowanie lepiej jest zaryzykować, podjąć próbę sięgnięcia po swoje marzenia, niż do końca życia zmagać się z udręką, iż nie wykorzystało się pojawiającej okazji. Dużo lepiej jest przyjąć gorycz porażki niż do końca życia zastanawiać się ”co by było, gdyby …”, zgodzisz się ze mną?

Reasumując: pokonaj swój strach i swoje obawy. Znajdź firmę mlm odpowiadającej Twoim  oczekiwaniom z silną grupą wsparcia, świetnym zespołem i Liderami, którzy pomogą Tobie wyruszyć w nieznany świat marketingu sieciowego.
Sięgnij po swoje marzenia!

Powodzenia 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this:
Przeczytaj poprzedni wpis:
Nie wierzyłem, że marketing sieciowy działa, ale …

Czy można kogoś przekonać, że marketing sieciowy NAPRAWDĘ działa? Jak uwierzyć, że można w tym biznesie COŚ osiągnąć i spojrzeć...

Zamknij