Co emocje i relacje mają wspólnego z biznesem mlm?

Kiedyś usłyszałem stwierdzenie, że nie należy mieszać interesów z emocjami.

Dlaczego tak?
W biznesie powinny przemawiać przede wszystkim liczby, logika, wyniki i skuteczność.
Ktoś powie: no dobrze, więc chyba ten cały mlm nie jest poważnym biznesem, skoro wciąż się mówi o emocjach i relacjach.
Z pewnością spotkałeś się z tym jeśli tylko miałeś kontakt z marketingiem sieciowym.
Jak więc zatem jest: są emocje czy ich nie powinno być?

relacje emocje mlm marketing sieciowy

Troszkę teorii i logiki.

Popatrz na prosty przykład: jest sklep A oraz sklep B. Oba oferują takie same produkty, lecz sklep A posiada dodatkową usługę: przyprowadź nowych klientów, a otrzymasz w zamian prowizje od wartości zakupów, które zrobią.
Jeśli spojrzysz z logicznego i matematycznego punktu widzenia, oferta sklepu A jest lepsza, prawda? Przecież i tak musisz robić zakupy lecz tutaj otrzymujesz także prowizje, gdy przekażesz innym informację, gdzie kupujesz.
Proste? Tak, ale czemu nie jest takie oczywiste?

Podam inny przykład.
Pokaż małemu dziecku dwa nocniczki, np. zielony i czerwony. Powiedz tak: Możesz wybrać, do którego zrobisz siku ale jeśli wybierzesz zielony, to dodatkowo otrzymasz lizaka. Jak sądzisz, co wybierze dziecko?
Oczywiście, że zielony nocnik. I tak musi załatwić potrzebę fizjologiczną lecz w tym przypadku dodatkowo otrzymuje lizaka.
Dlaczego wziąłem przykład dziecka? Bo dzieci odrzucają emocje w takich sytuacjach i wybierają korzyść. Przecież robią to, co zwykle lecz w przypadku zielonego nocnika dodatkowo zarabiają słodycze.

Niestety, u dorosłych sprawa wygląda inaczej … powiedzmy szczerze: gorzej.

Dlaczego tak się dzieje? Umysł dorosłego nastawiony jest na wyszukiwanie problemów, dociekanie, szukanie przysłowiowej „dziury w całym”, przysłowiowego „haczyka”.
Wróćmy do przykładu sklepu. W takiej sytuacji dziecko wybrałoby sklep A, a co wybierze dorosły? Większość osób wybierze B!
Dlaczego? Bo zacznie podejrzewać, że gdzieś jest haczyk, że gdyby to było takie oczywiste, to wszyscy by tak robili, że to jest zbyt proste aby było prawdziwe. Takie i podobne wytłumaczenia.

Pójdźmy dalej: jeśli ogrom faktów przyciśnie taką osobę do ściany i straci logiczne argumenty, to wiesz, co wówczas się dzieje? Przechodzimy na emocje. Pojawiają się określenia Nie lubię, nie czuję, nie podoba mi się.
Dlaczego tak się dzieje? W ten sposób bronimy siebie przed tym, co podpowiada nam mózg, bronimy się przed zielonym nocnikiem, przed sklepem A. Odtrącamy logiczne argumenty i przenosząc decyzję na sferę emocjonalną, wszystko potrafimy odrzucić i obronić siebie przed logiczną decyzją. Bronimy siebie przed działaniem, bronimy własnej strefy komfortu.

Podam prosty przykład ze świata biznesu: czy wiesz, że założyciel McDonalds jest wegetarianinem? A co oferował w swojej sieci punktów usługowych? Potrawy mięsne! Dzieje się to z prostej przyczyny: nie musisz lubić tego, na czym zarabiasz. To właśnie dlatego ludzie budują biznesy, zarabiają pieniądze chociaż bardzo często nie lubią tego, co sprzedają. To nie ma znaczenia, emocje idą w odstawkę przy tworzeniu biznesu.

A jak to jest w przypadku mlm?

Jako specyficzna forma działalności biznesowej, marketing sieciowy kieruje się trochę innymi prawami. Oczywiście nie brak tutaj emocji, zarówno pozytywnych jak i, niestety, negatywnych.
MLM to biznes ludzi i z ludźmi, nasi początkowi klienci stają się za chwilę naszymi partnerami w biznesie, przyjaciółmi, wspólnikami. Tworzenie zespołu to zawiązanie więzi pomiędzy poszczególnymi osobami, które pomagają sobie we wspólnym działaniu. Tutaj nie ma konkurencji. Co najwyżej może pojawić się jakaś forma rywalizacji o różne nagrody czy premie, jednak to przynosi same korzyści.
A emocje? Pojawiają się i to bardzo często: przy okazji awansów, wprowadzenia kolejnej osoby do biznesu, odbioru nagrody, Eventu firmowego itd.
Negatywne także się pojawiają, zwłaszcza wśród osób, które utraciły zapał i wiarę w sukces. Niestety, chociaż mówi się, że mlm jest dla każdego, jednak nie każdy sobie poradzi i odniesie sukces.
Nie można w tym miejscu nie przytoczyć innej formy okazywania emocji, nawet tych pozytywnych. Popatrz na social media i zwróć uwagę, jak dość często pojawiają się informacje przeładowane emocjami o różnej tematyce dotyczącej zarabiania. Nie chcę przytaczać konkretnych przykładów, nie mam zamiaru nikogo urazić. Gdy popatrzysz uważnie, znajdziesz tego mnóstwo. Tego nie należy robić, to przekazuje zły obraz a przecież mamy do czynienia z poważnym przedsięwzięciem.

Biznes tradycyjny powinien być pozbawiony emocji, chociaż coraz częściej właściciele firm przychylają się do tego, aby pracownicy tworzyli zgrany zespół. To przekłada się na poprawę wyników. MLM natomiast to niemal wyłącznie więzi i relacje, tutaj nic się nie zmieniło. Nie można jednak się temu dziwić, zespół partnerów to jak najbliższa rodzina, to przyjaciele którzy zawsze siebie wspierają i pomagają nawzajem. Bez emocji, bez osobistego zaangażowania, ciężko zbudować trwałą grupę, relacje są w tym przypadku kluczowe.

Pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this:
Przeczytaj poprzedni wpis:
Magnetyczny MLM czyli co przyciąga ludzi do marketingu sieciowego

Marketing sieciowy, chociaż wciąż jest młodą branżą, przyciąga każdego roku coraz więcej osób do swoich struktur. Co powoduje taki trend?...

Zamknij