Walkower w biznesie czyli jak się nie poddać już na początku

Najtrudniejszy zawsze jest początek drogi i najwięcej osób jest skłonnych poddać się już w tym momencie.

Nie dotyczy to jedynie biznesu lecz wielu wyzwań wymagających wysiłku bądź wyrzeczeń.
Dlaczego tak szybko rezygnujemy, oddajemy życie walkowerem, nie walczymy do końca? Czy można posłużyć się sportowym określeniem w odniesieniu do biznesu?

nie poddać się mlm

Każdy, kto nie chce się poddać lecz walczy o swoje, potrzebuje pomocy, wsparcia i motywacji.

Przede wszystkim jednak najważniejsze jest własne „PO CO” czyli DLACZEGO chcę to zrobić i dlaczego to robię?
To właśnie własne głębokie pragnienie, jasno określone „PO CO” nakręca nas każdego dnia do działania. To właśnie dlatego mamy chęć do działania, widzimy realne szanse na spełnienie życiowych pragnień i marzeń. Jeśli wiemy, w jakim celu podejmujemy działanie, nic nas nie powstrzyma, żadna porażka nie powali na kolana, żadna odmowa nie odbierze chęci do dalszego działania.
Tak naprawdę nie ma silniejszej motywacji.

Najłatwiej można to wyjaśnić na podstawie życia codziennego. Otóż dlaczego każdego dnia wstajemy rano i idziemy do pracy, której z reguły nie lubimy?
Odpowiedź jest prosta: potrzebujemy pieniędzy na życie, na rachunki, na jedzenie.
To jest właśnie to nasze „PO CO” które wymusza na nas odpowiednie działanie, niemal zmusza do codziennego podnoszenia tyłka z łóżka i wędrówki do pracy, którą musimy wykonywać. I tak każdego dnia, bez względu na porę roku, na pogodę, na nastrój. Robimy to, bo wiemy, że jest to konieczne aby żyć.

W momencie, gdy podobne nastawienie będzie Tobą kierowało w przypadku budowania biznesu mlm, będziesz nie do zatrzymania. Nic Tobie nie przeszkodzi, nic nie spowolni, nie będzie takiej opcji, aby zrezygnować i się poddać … po prostu wytrwasz wszystko i dojdziesz do celu.

Jednak nawet osoby posiadające najgorętsze „PO CO” potrafią przeżywać chwile słabości i zwątpienia we własne siły. Cóż wówczas?

Osoby, które startują w biznesie z tzw. „słomianym zapałem” bardzo szybko potrafią się wypalić i zwyczajnie zrezygnować, odpaść, oddać walkowerem, poddać się.
Niewłaściwe podejście, błędna ocena własnych możliwości, złe działanie bądź przesąd o własnej nieomylności mogą spowodować szybką rezygnację.
Nie należy szukać własnej drogi skoro można podążać szlakiem wytyczonym przez Liderów, którzy dotarli tam, dokąd zmierzamy.

Tak naprawdę osoby, które szybko rezygnują, nie posiadają silnego pragnienia aby coś zmienić. Często ich decyzja do podjęcia działania była jedynie chwilowym kaprysem bądź chęcią udowodnienia coś sobie lub innym, a to nigdy nie jest silną motywacją.

Wyraźnie należy powiedzieć, że większość ludzi nie jest przygotowana ani zwyczajnie nie ma ochoty aby cokolwiek osiągnąć. Po prostu wolą jedynie zrobić „minimala” czyli maksymalnie najmniej działania a najlepiej, aby efekty były wręcz kosmiczne. Często wolą przepychać się przez życie, zwalać całą winę za niepowodzenia na los, fałszywie sądzić, że nie mają szczęścia bądź nie są stworzeni do innego życia niż posiadają.

To wszystko oczywiście wymówki i unikanie wzięcia odpowiedzialności za życie swoje i swoich najbliższych. A przecież wcale tak być nie musi, prawda?

Wszyscy, którzy znają swoje „PO CO” nie poddają się lecz działają i walczą o swoje „jutro”.Oni najczęściej nie potrzebują dodatkowej motywacji, to ich pragnienie, ich cele dodają energii i pozwalają utrzymać właściwy kierunek w działaniu.

A co, jeśli nastąpi chwila zwątpienia?
Jeśli opadasz z sił i Twoja wiara w sukces nie jest już taka silna?
Zawsze z pomocą powinien przyjść Twój Sponsor czy Lider Twojego zespołu. To u niego należy w pierwszej kolejności szukać wsparcia.
Zdarza się, że w swoim pędzie po sukces zaczynasz popełniać błędy bądź zbaczasz z wyznaczonej drogi. Właśnie w takich momentach rozmowa z Twoim Liderem pomoże powrócić na właściwe tory, usystematyzować działanie, ponownie sprecyzować cele.

Wsparcia i pomocy można szukać na różne sposoby, motywację można czerpać z różnych źródeł. Najważniejsze jest jednak, aby się nie poddać i działać dalej.

Właśnie dlatego tak ważne jest wewnętrzne „PO CO” które najlepiej zapisać i mieć wciąż przy sobie. W chwilach zwątpienia bądź utraty motywacji, będzie to dla Ciebie źródło sił witalnych i mocne „kopyto” do dalszej walki.
Poddać się i oddać życie walkowerem to przyznanie się do własnych słabości i rezygnacja z tego, co każdemu się od życia należy.

Życzę powodzenia i wytrwałości!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this:
Przeczytaj poprzedni wpis:
Jesteś zajęty? Mrówki też są zajęte …

Czy przyglądałeś się kiedyś mrówkom? Widziałeś, jak sprawnie i ciężko pracują dla dobra całej społeczności? Każda ma swoją rolę i...

Zamknij